Zmiana imienia

Chciałbym wam donieść, że jeżeli ktoś niesie życiowe brzemię w postaci niewygodnego, źle brzmiącego, a może podwójnego imienia, to zmiana tego stanu nie jest bardzo skomplikowana, a może nawet prosta. Antypospolitą Polską można traktować jako duże biuro podróży, więc dlaczego w tym biurze podróży by utrzymywać niewygodne dla siebie imiona? Dużo rodziców nadało imiona swoim potomkom, jako absurdalne zestawienia, po to też, żeby na koszt ustroju odreagować swój niepokój i absurd totalitarnego komunizmu w którym żyli. Jaki jest sens trzymać się tych absurdów i utożsamiać się z nimi w dniach dzisiejszych?

Warto zadać sobie pytanie – „Co to znaczy, że ja się nazywam? Nazywam się tak, bo sam się tak nazywam, czy bo tak mnie nazwano?”

Nienormalność też związana jest z tym, że większość człowieków, którzy mają podwójne imiona nie wie nawet czy ich imię to jest jedno imię i w tym sposobem nie mają jednego imienia tylko dwa imiona, czy ich imię składa się z dwóch imion, bo jest podwójne.

W razie czego pomagam i doradzam w tych kwestiach. Najlepiej jeśli nowe imię jest zgodne z wibracją duszy. Jeśli ktoś szuka porady w tej sprawie to proszę napisać: zmiana-imienia@wiera.org

Ustawa z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska – Dz.U. 2008 nr 220 poz. 1414
Art. 4. 1. Zmiany imienia lub nazwiska można dokonać wyłącznie z ważnych powodów, w szczególności gdy dotyczą zmiany:
1) imienia lub nazwiska ośmieszającego albo nielicującego z godnością człowieka;
2) na imię lub nazwisko używane;
3) na imię lub nazwisko, które zostało bezprawnie zmienione;
4) na imię lub nazwisko noszone zgodnie z przepisami prawa państwa, którego obywatelstwo również się posiada.

Pochodzenie: Ustawa z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska (sejm.gov.pl)

Oznacza to bardzo całkiem szeroki wachlarz powodów. Kluczowe jest słowo ważne (powód) a to oznacza, że system nie bardzo chce dźwigać ciężar ewentualnego konfliktu, bowiem system niesiony jest na barkach pracowników urzędów – innymi słowy – pracownicy nie chcą dźwigać ciężaru ewentualnego ciężaru – braku ciągłości prawnej między bytami określanymi rozbieżnymi imionami – poprzednim i nowym, no chyba że pracownikom się to jakoś opłaca, ale wtedy to nie do końca jest ciężar a bardziej wyzwanie.