Kompletny świat odwrócony „do góry nogami”

Jeśli jest się światłem, to aby dowiedzieć kim się jest potrzebne byłoby wybranie się w strefę mroku?

Jeśli jest się świadomością, to aby siebie poznać należałoby stać się nieświadomością?

Nie jest się tu po to, aby wiedzieć jak ma być, ale dlaczego tak ma być?

Czyli w jakim kierunku się jest? W kierunku do mroku, czy w kierunku do światła.

Czy światło pożąda innego światła, czy światło pożąda mroku?

Czy te dwa kierunku i ich „momenty” to nie Wygoda w opozycji do Rozwoju?

Najpierw winno być wygodnie i powinno się myśleć o rozwoju? Czy najpierw winno się rozwijać, żeby (widocznie w wyniku tego rozwoju) osiągnąć wygodę?

Bardzo sensowne jest to, że najpierw powinno być wygodnie, żeby z perspektywy tej wygody wychylić się i zobaczyć czego brakuje, co może być inaczej, zachwycić się i pobiec szukać i rozwijać się w tamtym kierunku. Co byłoby opozycją do tego? Pewnie walka, zabieganie, ugniatanie się, dążenie do tego, żeby było wygodnie. A czy takie dążenie, zabieganie – nie jest przypadkiem zaprzeczeniem, że już jest wygodnie mimo wszystko?

A co widać w zabiegach „państwowych” walka o byt, walka o suwerenność, walka godność. Czy to nie jest zaprzeczenie Wygodzie, która jest? Czy to zabieganie o to, co jest nie jest przypadkiem tym odwróceniem świata do góry nogami?

Zobacz też: Co jest lepsze a co gorsze? On czy Ona?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *