Skąd bierze się chęć zbawiania świata i dlaczego jest to działanie okrężne

Chęć zbawiania świata wynika z poczucia, że dzieje się źle i mogłoby być lepiej. Jednak dlaczego chcący zmieniać świat nie zacznie od zmiany siebie? Bo wierzy, że u niego wszystko jest w porządku a to na jego zewnątrz – jego systemu rodzinnego jest źle i tam z braku innych opcji wybiera zbawianie świata – z braku innych opcji, bo nie ma innych opcji – bo życie jest dla niego odcięte. Dlaczego odcięte? Widocznie takie rozdanie, takie pochodzenie, takie geny. Dlaczego możliwe było oszukiwanie się, że wszystko u siebie jest w porządku, a to poza sobą jest źle? Bałwochwalstwo? Bycie zakładnikiem fałszywej niby lepszej tożsamości – osoby fizycznej? Mogłoby mieć sens naprawianie świata i jednocześnie naprawianie siebie, ale przemoc własna bycia zakładnikiem fałszywej tożsamości może być tak silna, że od naprawiania siebie (poprzez naprawianie świata) będzie się uciekać, a to naprawianie świata da tyle innych atrakcji, że z tego właśnie naprawiania świata może zrobić się niekończące się obejsię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *