Allegro czyli najpierw trzeba rozpiąć takie coś a później takie dynda w środku

Czyli Rzeczpospolita ?

Ja rozpoznaję „allegro” w muzyce jako coś innego niż żwawość, radosność. Dla mnie to stan zawieszenia, dyndania. Podobne jest to do sytuacji kiedy najpierw zaprezentuje się swoją nieobliczalność – albo pokaże się swoje dwa skrajne oblicza, a później jest się całkiem normalnym, typowym, codziennym. Jednak wobec tego co pokazało się sobą i swoimi zachowaniami wcześniej ta normalność jest niezwykła i nienormalna, a staje się także ciekawym stanem ustalonym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *