Jak ustosunkować się do kogoś kto był bardzo zły?

Bo być może tylko ten brak stosunku do kogoś kto był bardzo zły trzyma tego kogoś jeszcze przy życiu, jakby oczekiwał na werdykt.

Czy lepiej jest, aby ktoś takie zrozumiał czy może lepiej, żeby odszedł i być może zrozumiał coś na przeglądzie życia – life-review po zgonie?

Czy lepiej potrzymać kogoś takiego przy życiu, żeby ewentualnie wyrównać jakaś karmę, żeby może mieć go już nigdy przy sobie?

Czy lepiej może czekać do takiego momentu, kiedy wszystko będzie można zrozumieć, podziękować, aż będzie bez żadnych emocji… ?

A może te złe zachowania się przyciągało, więc za to należałoby przeprosić? A może to, że to zło się przyciągało to była główna przyczyna tego zła?

Czy złu można współczuć za to że nie potrafi się samo zatrzymać?

Czy jednak ze złem należałoby rozmawiać jego językiem, bo ono innego nie zna? Czy rozmawiając ze złem jego językiem zniża się do jego poziomu? A może to dobrze zniżać się do tego poziomu? A może niedobrze?

A może ktoś zły tym bardziej powinien żyć – za karę – bo życie jest cierpieniem, a zgon jest przecież? przyjęciem do grona zbawionych u ojca niebieskiego…

Cdn…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *