Gdy odrzucenie siebie stało się remedium na bycie odrzucanym?

Co gdy ktoś od małego był robiony w chuja a następnie wykształcił w sobie mechanizm robienia samego siebie w chuja, aby móc przynajmniej w jakiś sposób kontrolować ten proces – nie mogąc mu inaczej zaprzeczyć. Jaka w takiej sytuacja może być najlepsza metoda na przerwanie tej dynamiki, wyjścia ze wszystkich sytuacji w których zostało się zrobionym w chuja lub samemu zrobiło w chuja… ?

Czy są magiczne drzwiczki lub furteczki – być może napisałem „ja” lub „miłość”, które są w stanie zniweczyć wszystkie zapędu do utylizacji siebie?

Cdn…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *