Dlaczego artyści się kłaniają?

Czy nie dlatego, że mają jednak wyjebane na publiczność?

Nauczył się, wymęczył, teraz gra, śpiewa, tańczy. Pokazał się. Po co się kłaniać przed mierną publicznością? Przecież artysta chyba nie męczył się tak, żeby swoje ego obezwładnić, tylko je wzmocnić? Chyba nie po to, tyle ćwiczył, trenował – że teraz może performować (dziurkować?) żeby okazało się, że jest niższy od tych przed którymi się prezentuje. Więc po co się kłaniać? Przyszedł, zrobił, machnął ręką do publiczności, żeby wąchali mu wylot spalin i poszedł – to by było szczere. A artystka się kłania – nie właśnie po to, żeby publiczność wąchała mu wylot spalin – gonili się leszcze?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *