Gdy 'nie wiadomo o co chodzi’ staje się cnotą. I jak sobie z tym radzić?

Jeśli chce się mieć pieniądze, to powinno być wiadomo o co chodzi – inaczej pieniądze mogą być odwrotne, tj. pochodzić nie z budowania, ale z ośmieszania.

W Polsce ośmieszanie stało się chlebem powszednim. Przyczyną tego jest nieupilnowanie porządku przez tych, którzy tego porządku powinni pilnować. Problem polega na tym, że zbyt wysokie energie przyszły przez tych, którzy porządku nie byli w stanie utrzymać, bo nie to było ich misją, a właśnie przyniesienie wysokich energii. System został załatany poprzez różnorakie kulty matek boskich – boskich – czyli takich które po mistrzowsku – bosko – nie wiadomo jak – odpierdzielają jakiś numer. Wraz z matkami boskimi działali artyści i akademie sztuk pięknych z budynkami nędzniejszymi niż bunkry. Sztuka stała się użytkowa, ale użytek z niej polegał na ośmieszaniu tego co można ośmieszyć. Ośmieszanie jest tam gdzie nie ma zastanawiania się. Ośmieszanie jest tam gdzie nie ma wątpliwości, bo wiadomo o co chodzi, mimo że nie wiadomo o co chodzi. A o co chodzi tam gdzie się ośmiesza? – Chodzi o więcej seksu i pieniędzy – seksu kompulsywnego a pieniędzy odwrotnych, brudnych – które to szukają sobie ujścia na coraz kolejne ośmieszania. Zamiast zastanawiać się, mieć wątpliwości – zaczęto ośmieszać – czyli dano wolną rękę nieświadomej części umysłu – która przez to stała się ważna, ale nie zintegrowana z główną częścią. Ta nieświadoma część umysłu jednak jest wysoka i właśnie dlatego dano jej wolną rękę – choć nie wiadomo o co chodzi. I właśnie – nie wiadomo o co chodzi – stało się cnotą – artyści odpierdzielający numer, nie rozumiejący nawet dlaczego nazywają się tak a nie inaczej – bo wszystko przyszło z inspiry stali się czczeni na zasadzie ’leć nasz adaś, leć daleko, skocz jak najdalej!’ – a po co ma tak skakać? – żeby być najlepszym? A po co ma być najlepszym? – na to pytanie prawdopodobnie nikt nigdy nie znajdzie odpowiedzi, a kiedy już znajdzie, to będzie już za późno, bo nie będzie nikogo innego, żeby mu na to pytanie odpowiedzieć.

Jak więc poradzić sobie z sytuacją egzystowania w realiach w których artyści ośmieszający to co da się ośmieszyć są czczeni, bo nie ma kto ich poganić – bo ten kto mógłby nie dysponuje w sobie taką siłą, ani nie ma takiego posłuchu, żeby to zrobić? – I aby nie żyć w świecie odwróconego/odwrotne pieniądza? Można ustalić konkretne fronty działania, takie które zawsze będą miały sens, nawet jeśli by coś ośmieszały, to tylko coś nietrwałego.

Co może być kierunkiem takich frontów?

  • Wszystko co nadaje kształt otaczającej rzeczywistości, podnośnie poziom energii poprzez kunszt i kształt
  • Wszystko co służy podnoszeniu poziomu świadomości, zrozumienia, wychodzenia z patologicznych, niezrozumiałych sytuacji
  • Wszystko co służy ekspresji duszy, ale nie tworząc żadnych malowideł i niekoniecznie dobrych „dzieł sztuki” – tym zajmują się artyści ASP. Przykładowo uwalnianie blokad z ciała, taniec, uwalnianie blokad psychicznych poprzez mniej lub bardziej publiczne
  • Wszystko co służy współpracy w działalności na rzecz takich celów, które przynajmniej przez jakiś czas będą sensowne – np. społeczne, obywatelskie warsztaty samochodowe
  • Wszystko co służy odpuszkowywaniu się

Co będzie opozycyjne w stosunku do takich frontów – wszystko co przez co ktoś dodaje sobie lansu, uważać się może lepszego ze względu na to co ma, co sobie dodał.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *