Czy jeśli ktoś krytykuje innych, to czy powinien się przejmować tymi, którzy jego krytykują za krytykowanie?

Czy może jest to tylko kampania wzajemnych oszczerstw o podobnej energii nakierowana na ulepszenie swoich bliźnich, aby w końcu przestali udawać sieroty i stali się sobą.

Innymi słowy – czy można przekroczyć mechanizm projekcji, aby stał się przezroczysty – a w każdym oszczerstwie widzieć dobro? A może to dobro zawsze jest i zawsze jest to wysoka energia, a tylko ten kto przyjmuje lub nie, filtruje ten przekaz – decyduje o tym czy to dowalenie, projekcja czy dbałość?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *