Czarne i białe

Kto będzie wolał przyodziewać się w barwy białe a kto w czarne.

Przyowdziewając się w czerń człowiek jakby dawał sobie przyzwolenie, że będzie ekspresjonował tylko siebie w tej części która jest dla niego rozeznana. [980]

Czernie właściwe są dla kogoś, kto wybiera ekspresjonować się w całości, także z obszarami, które nie są dla niego rozpoznane. [1000] – wymaga to zaufania. [999]

Będąc w czerni można być bardziej żywym. Czy będąc w bieli czyli wybielając się można być w pełni sobą? Czy trzeba być w misji bycia kimś kim się nie jest?

Czerń/mrok/darkness to tylko światło, którego potencjał nie został jeszcze odkryty – tj. nie wiadomo do czego to prowadzi. Prowadzić może chyba zawsze to dobrego, ale to chyba może stanowić dużą różnicę. Może nie warto sprawdzać, czy wszystko może prowadzić do dobrego? Może nie warto testować każdej dostępnej opcji za każdą cenę?

Demony ubierające się na czarno widocznie tej dowolności i unknowności się nie boją – być może chronieni są jakimiś wyższymi siłami, działają tylko w polu dozwolonych dla nich możliwości.

Mogłoby się wydawać że czarne demony mają więcej zaufania do Ω/Stwórcy/Energii, bowiem dają sobie radę nawet tam gdzie nie mają pewności co będzie. Taką wątpliwość zasługuje na – kalibracja: 698. Ale być może jest tak dlatego, że czarne demony nie mają pełnej wolności – są oddelegowani przez wyższe siły, po to, żeby coś zniszyły – rozumieją, podejrzewają więc, że dopóki jest coś do zniszczenia a oni są niszczeniem tego, a to co jest do zniszczenia jest w ramach większej struktury, to nie mają pełnej wolności i dopóki nie pozwolą sobie na za dużo, to są chronienie tą większą strukturą. Minusem takiej misji jest to, że nie ma dostępu to realu, ale plusem takiej sytuacji jest to, że jest się chronionym korytarzem misji. Taki postrzeganie kalibruje na 962.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *