Akronim to nie nazwa!

Akranim to nie nazwa a wydaje się nazwą. Dlaczego – bo tak się mówi, tak się używa ich – jako nazwy.

Kiedy patrzy się na akronimy typu: SSR, SSO, SSA – czy mózg, układ rozpoznawczy człowieka prędzej dokonuje nieuświadomionego zwerbalizowanie tych akronimów w całość i dopiero taki zbitek jest absorbowany przez dalszy proces rozumowania?

Dlaczego nie używane są zamiast SSR, SSO, SSA skróty w postaci S.S.R, S.S.O, S.S.A? Czy nie po to, żeby zadziwić oglądacza dziwolągiem, żeby upodlić go wymuszonym przyjęciem maniery za standard?

Sprawdźmy kalibracje poziomów prawdy:

„Patrząc na akronimy typu SSR, SSO, SSA, ZUS – mózg/układ rozpoznawczy człowieka prędzej dokonuje zwerbalizowania w całość.” Kalibracja: 260

„Patrząc na akronimy typu SSR, SSO, SSA, ZUS – ważne jest, że mózg/układ jest zaskoczony czymś czego nie rozpoznaje” Kalibracja: 660

„Patrząc na akronimy typu SSR, SSO, SSA, ZUS – ważne jest, że mózg/układ wobec bycia zaskoczonym, niemożliwością jasnego zinterpretowania układ ten rozpędza się i sczytuje intencję/myśl przez którą taki właśnie akronim został użyty, a nie skrót z kropkami” Kalibracja: 970

Poprzednie + „przyzwala na tę intencję/myśl nie mogąc jej odbić.” Kalibracja: 980

Poprzednie + „dałoby się odbić, gdyby się do tego uposażyć.” Kalibracja: 1000

Poprzednie + „korzystne byłoby się uposażyć w odbijak, tak aby odbić.” Kalibracja: 1000

Poprzednie i „powodów dla których ludność od nie odbija jest: ” Kalibracja – wynik: liczba 7.

Odczyt tych powodów:

  1. życie to nie bajka
  2. komu w drogę temu czas
  3. na co to komu
  4. jebać to wszystko
  5. chuj z tym
  6. ……. (po węgiersku)
  7. …… (po francusku)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *