Niezbyt dobry wpływ nieszczerych medytacji

Jeśli powtarzane afirmacje nie są odczuwalne jako prawda w chwili ich wypowiadania – to powoduje to, powodować może powstanie czegoś w rodzaju sub-osobowości, echo-osobowości lub ghost-osobowości i jest czymś w rodzaju otworzeniem linii czasowej – rozpoczęcia gry.

Bo jeśli ktoś powtarza że jest nieskończona nieśmiertelną istotą a jest schorowany i poniekąd zaraz umrze, to jaka jest prawda w tym byciu nieskończoną nieśmiertelną istotą. Taki ktoś słysząc takie afirmacje powinien wykrzyczeć – stop, jak to, przecież umieramy, więc jak to możliwe że jesteśmy nieśmiertelni? Byłoby w tym więcej prawdy niż w powtarzaniu banialuków o swojej boskości, wielkości, nieśmiertelności, nieskończoności. Diabełki jednak lubią się oszukiwać gdyż toczenie nieskończonej gry jest ich ulubioną aktywnością.

Powtarzanie takich pozytywnych banialuków powoduje nakręcenie się na pozytywne wibracje – po czym naturalnie te pozytywne wibracje i ta fałszywa prawda stają się równoległą nieprawdziwą rzeczywistością podtrzymywaną później już przez prąd myślowy – że fajnie by tak było, ale tak nie jest, ale chociaż sobie pogadamy. Ten prąd myślowy jest negatywny i oscyluje w okolicach 30H. Zobacz też: Co to znaczy że coś „kalibruje”?. To 30H miksuje się z pozytywnymi prawdami oscylującymi w okolicach 300-600H i ten mix staje się narkotykiem do ćpania takiego samego jak wciągnięta kreska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *