Zwracanie się do „rodziców” po imieniu

I to „po imieniu” można traktować dwojako – tak jak ma na imię i tak jak nazywa się rzeczy po imieniu.

Rodzice pewnie zazwyczaj chcieliby, żeby ich zstępni-pociechy zwracali się z szacunkiem Mamo, Tato, ewentualnie Matko, Ojcze. Ale jeśli ich rodzice zwracali się do nich skróconymi albo zdrobniałymi wersjami imion, to dlaczego zwracanie się wobec takich rodziców w taki sposób w jaki zwracali się do nich ich rodzice miałoby być wyrazem jakiegokolwiek braku szacunku?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *