Zdecydowanie i pewność miarą Boskośći?

A co jeśli jest właśnie tak? A co jeśli sugestia hipnotyczna jest właśnie mówieniem z takim poziomem pewności, że hipnotyzowany nie ma jak tej sugestii odbić w wykonuje i nawet przypomina sobie tematy, których sam nie pozwoliłby sobie przypomnieć.

A co jeśli zwierzęta są bardziej pewne od ludzi? Albo dzikusy są bardziej pewni od cywilizusów? Skoro dzikus jest pewny tego co robi (krzywdząc, mordując, grabiąc, gwałcąc innych) to może on poczuć że w istocie jest niesiony przez jaką Boską moc, jest wolą Boga – Stwórcy i w zasadzie czemu nie miałoby być to prawdą? Dlaczego Bóg – Stwórca – Absolut – Matka Boska mieliby się godzić na taką sprawiedliwość dzikusów skoro by to nie było w istocie Boska Sprawiedliwość.

Czy wygrani mają zawszę rację?

Jeśli są jakieś dwie grupy ludzi i jedni pewnego dnia postanowią wymordować innych, to ci którzy mordowali mogą sobie pomyśleć, że skoro przyszło im w ogóle coś takiego do głowy to

  • widocznie Bóg tego chciał
  • skoro by się to nie miało stać, to by się nie stało
  • skoro nikt nam nie mówi naszym językiem (krwi i blizny – czyli „naszym”) że zrobiliśmy coś nie tak, to widocznie zrobiliśmy dobrze

Jaka powinna być kara za hołdowanie klęskom?

Jeśli jakiś naród podpiera swój narcyzm szczycąc się klęskami jakich doznał, ofiarami jakie poniósł, jeśli cmentarze, nekropolie stały się miejscem świętym, godnym czci. Jeśli człowiek za życia nie ma takich epitafiów w postaci nagrobnych pomników jak właśnie po tym jak „odda ducha”, to jaka kara od Stwórcy byłaby właściwa za taki gwałt na logice? Więc cóż w tym dziwnego, że może się znaleźć jakiś trep-rzeźnik, który tę Boską Sprawiedliwość mógłby wymierzyć.

Lekkoducha aż chce się utrącić

A dlaczego? Przy tych i innych spotkaniach towarzyskich można czasem zaobserwować zachowania w których ktoś nonszalancko coś robi – mówi, porusza się, tańczy. Tak jakby odkleja się od rzeczywistości, „Poczuł bluesa”. Takie czyjeś zachowania mogą irytować, mogą wkurwiać, ale w kulturalnym towarzystwie nikt raczej z tego powodu nie wbija nonszalanckiemu w łeb siekiery, nie strzela doń z karabinu, nie odpala w niego armaty.

Czy nie zabijamy się o „powinienem” / „powinnam” ?

Cdn…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *