Skąd się bierze zaprzeczenie i projekcja?

Być może stąd: Wyobraźmy sobie że jakaś grupa ludzi jest jakaś, ale w pewnym momencie samowolnie lub w sposób wymuszony postanawia, że teraz nie będziemy tacy, ale będziemy lepsi – inni, czystsi, będziemy dążyć do wzniosłych ideałów, a nie zajmować się sprawami zwykłymi związanymi ze swoim popędami. Jeżeli jakaś grupa ludzi tak postanowi i zachłyśnie się jakimś ideałem (jak wspomniano – w sposób samowolny lub wymuszony) to byś może nastąpi jakieś odcięcie od samego siebie. Bo okaże się, że w tym nowym jest za dużo prawdy, żeby tego nie przyjąć, a tym dotychczasowym jest również za dużo prawdy, żeby to po zachłyśnięciu się czymś nowym po prostu mogło przestać istnieć – wyparowało. Więc dochodzi do jakiegoś oddzielenia od samego siebie a więc też następuje brak kontaktu z pełnią siebie.

Ten brak kontaktu ze sobą jest też formą zaprzeczenia – „ja taki nie jestem, jestem lepszy”. A że energo-fizyka i zasady Wszechświata są jakie są, to człowiek przyciąga to co podobne do niego, ale w całości – a nie tylko w części w jakiej chce się samemu się widzieć. No więc wtedy jest trudno przyznać, że jest dobre to co widzi się w innym, a ma się wyparte w sobie, bo uznaje się to za złe – bo jest się niby ponad to. I z tego mechanizmy najpewniej bierze się właśnie to, co zna się jako psychologiczne zaprzeczenie i projekcja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *