Mściła się za to że jej nie zabito?

Zrobił mu tyle krzywdy (ofierze), że nie pozwoli mu teraz prostu umrzeć (sprawcy krzywdy).

Chciał być blisko Boga, więc dążył do Śmierci.

Szedł śladami Jezusa, więc dał się ukrzyżować.

Śmierć jest dobra czy zła?

Czy pogrzeb jest najbardziej godnym i doniosłym zdarzeniem w życiu (byłym) człowieka? I kto doznaje tej godności skoro Solenizant nie oddycha?

Fotka plakatu spod Kościoła pw. Świętego Maksymiliana Marii Kolbego – Wrocław

Czy tylko ja widzę, że coś się komuś pojebało?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *